Z Biegiem Natury – Finał

Poznańskie GP w biegach przełajowych na 5km zmieniło jakiś czas temu formę i stało się ogólnopolskim cyklem biegów przełajowych Z Biegiem Natury. W tym sezonie nie dane mi było wystartować ani razu, ale udało mi się być na biegu finałowym jako kibic. Walkę, emocje, wysiłek, klimat i oczywiście wiernych kibiców uwieczniłem na „kilku” fotografiach. Poniżej parę z nich, reszta być może będzie dostępna na stronie cyklu zbiegiemnatury.pl

DSC_0753

DSC_0755

DSC_0756

DSC_0765

DSC_0766

DSC_0772

DSC_0775

DSC_0787

DSC_0799

DSC_0806

DSC_0807

DSC_0836

DSC_0842

DSC_0843

DSC_0878

DSC_0889

DSC_0894

DSC_0895

DSC_0896

DSC_0897

DSC_0908

DSC_0922

DSC_0923

DSC_0924

DSC_0932DSC_0934

DSC_0937

DSC_0942

DSC_0960

DSC_0987

DSC_0988

DSC_1012

DSC_1045

 

Poszukiwanie wiosny

W pierwszy, wiosenny weekend wybraliśmy się z aparatami na poszukiwanie wiosny. Prowadzeni wspomnieniem kolegi Mariusza o pięknych okolicznościach przyrody w okolicach poznańskich Szacht, trafiliśmy na folwark i dwór na Rudniczem. Niestety wiosna przywitała nas ciężkim, ołowianym niebem i lekkimi opadami deszczu, ale nie zepsuło nam to wycieczki. Znaleźliśmy trochę nieśmiało rozwijających się kwiatów oraz ospałe pszczoły, leniwie budzące się z zimowego letargu. Poniżej przedstawiam opis tego osobliwego miejsca zaczerpnięty ze stron polskiej wikipedii.

Dwór na Rudniczem – dwór, zlokalizowany w Poznaniu, na Rudniczem, przy ul. Wykopy, w sąsiedztwie Szacht i dawnej huty miedzi. Obecnie stanowi własność prywatną. Obiekt powstał w początkach XIX wieku. Z tego czasu pochodzi sam dwór, dom w podwórzu, stajnia i ubikacje. Dobudówkę zrealizowano w 1926. Ze stajni korzystały konie armii napoleońskiej podczas inwazji na Moskwę, co potwierdzają dokumenty w Archiwum Państwowym. W parku stoi figura Matki Boskiej. Sam park porasta cenny starodrzew – głównie klony, topole, kasztanowce, dęby i lipy o wysokości do 30 metrów. Istnieje też około stuletnia jabłoń. W parku jest niewielki staw (glinianka) z wysepką i kładką. Na brzegu źródełko. Na terenie parku istniała kiedyś cegielnia. Po jej likwidacji urządzono w jej miejscu kort tenisowy (nieistniejący). Dwór i flowark Rudnicze należały m.in. do księdza Ignacego Cwojdzińskiego (zamordowanego w 1869), potem do przedsiębiorcy żydowskiego – Edwarda Ephraima, a po jego emigracji do Niemiec w 1919 do doktora filozofii – Zygmunta Szymańskiego. W czasie wojny folwark zajął Niemiec bałtycki, ale pozwolił mieszkać na terenie gospodarstwa Szymańskim. Po wojnie Szymański powrócił do dworu. Władze PRL znacjonalizowały gospodarstwo i cegielnię, ale pozostawiły właścicieli we dworze, w którym zamieszkiwała córka Szymańskiego – Bronisława Komorowska. Komorowscy są właścicielami obiektu do dziś.”

DSC_1060

DSC_1072

DSC_1081

DSC_1097

DSC_1108

DSC_1109

DSC_1113

DSC_1118

Restauracja Leśna i okolice

Czas szybko płynie, a ludzie i miejsca odchodzą w zapomnienie. Gdy moi dziadkowie byli młodzi, jeździli autobusem na dancingi do restauracji Leśnej w Puszczykowie. Wracali bladym świtem przez las, pieszo, upojeni muzyką, tańcem i napojami wyskokowymi. W tamtych czasach do puszczykowskich lokali przyjeżdżali na zabawę ludzie z Poznania i okolic. Latem wystarczyło przejść kilkaset metrów lasem i trafiało się na przepiękną, piaszczystą, nadwarciańską plażę, gęsto upstrzoną ludźmi pragnącymi zaznać odrobiny nadwodnego relaksu. Miejsca te zostały mocno nadgryzione zębem czasu, ale żyją jeszcze we wspomnieniach niektórych ludzi.

„Najstarszym budynkiem letniskowym na terenie Puszczykowa jest restauracja Leśna. Zaczęła ona działać w roku 1898. Do wybuchu pierwszej wojny światowej była własnością Paula Mandla – poznańskiego restauratora. Restauracja funkcjonowała do transformacji ustrojowej. W latach dziewięćdziesiątych – przez jakiś czas – mieściła się w niej pizzeria. Obecnie w jednym z najpiękniejszych budynków puszczykowskich znajduje się zakład produkcji okien PCV.”

Autor: Letnisko Puszczykowo

DSC_0649

DSC_0650

DSC_0658

A niebo piekłem się stanie w mgnieniu oka…