O mnie

Upadły wstał z popiołów labiryntu życia, rozpostarł nadpalone skrzydło, a w jego oczach znów zaczął tlić się radosny blask. Uśmiech rozpromienił jego duszę i chciałby to samo uczynić z sercem, lecz tam zionie czernią i chłodem pustka, wypalona przez ocean szkarłatnych łez. Vertigo stracił serce, ale zachował dumną, nieskalaną duszę…

A niebo piekłem się stanie w mgnieniu oka…