Długi czerwcowy

W długi weekend czerwcowy zawitaliśmy do Szklarskiej Poręby, a następnie Karpacza. Jednakże nie były to cele naszej wyprawy. Tam jedynie zostawiliśmy samochód, by objuczeni ciężkimi plecakami wspiąć się do karkonoskich schronisk.

Pierwszego dnia, od razu po przyjeździe, zaraz po wdrapaniu się z plecakami do miejsca pierwszego noclegu pomaszerowaliśmy na szlak i oto co zobaczyliśmy 😉

DSC_1575

Wiadomo, szlaki same się nie zbudują. A w drodze powrotnej natknęliśmy się na miejsce, w którym zamarzyło nam się kiedyś przenocować – Schronisko Pod Łabskim Szczytem.

DSC_1589

Następnego dnia opuściliśmy rejon Szklarskiej Poręby i pojechaliśmy do Karpacza. Marsz w góry zapoczątkował krótki postój na podziwianie świątyni Wang. Czyż nie jest piękna?

DSC_1611

Tuż przed miejscem docelowym przysiedliśmy w gościnnych progach Samotni, by się najeść, napoić i nasycić oczy widokami…

DSC_1615

W Strzesze Akademickiej moją uwagę przykuł niezwykłej urody piec kaflowy.

DSC_1627

Resztę dni pobytu w Karkonoszach spędziliśmy w okolicy Strzechy Akademickiej.

Nowy przyjaciel, zakochał się w nas od pierwszego kęsa naszego śniadania 😉

DSC_1631

Za to ta dziewczynka nas nie polubiła, zwłaszcza, gdy jej tata oddał nam ich miejsca, ponieważ już wychodzili…

DSC_1640

Panorama na stronę czeską rozciągająca się z podejścia na Śnieżkę

DSC_1649_stitch

Strzecha Akademicka

DSC_1675

Śnieżka i „ufo” na jej szczycie

DSC_1726

Samotnia

DSC_1734

DSC_1737